piątek, 11 sierpnia 2017

Projekt denko #CZERWIEC #LIPIEC

Cześć dziewczyny!
Dziś mam dla Was projekt denko. Nie jest tego dużo, bo ostatnio mam kryzys w zużywaniu kosmetyków. Jestem tak leniwa przez to siedzenie w domu, że naprawdę nic nie robię. Im więcej wolnego czasu mam tym bardziej mi się nic nie chce. Też tak macie?



Alfaparf, Keratin Therapy, Rehydrating Mask
Świetna maska, super działała na moje włosy, nie obciążała ich, były po niej bardzo gładkie i sypkie. Poleciła mi ją fryzjerka, jedyny minus tej maski to dość trudna dostępność. Ja zamawiałam ją przez internet, nie wiem czy można dostać ją stacjonarnie.


Ziaja, Intima, kremowy płyn do higieny intymnej
Już wcześniej go miałam, starcza na bardzo długo, jest naprawdę wydajny i nie podrażnia.

Ziaja, regenerujące mleczko do ciała arganowe
Zgapiłam się kupując kiedyś ten produkt, to było jeszcze za czasów jak nie zawsze sprawdzałam składu podczas zakupów. Niestety zawiera parafinę, dlatego zużyłam go do stóp i dłoni. Dużym inusem jest też to, że te pudełka Ziaji bardzo się wyginają i nie wygląda to zbyt fajnie.

Ziaja, kremowe mydło z kaszmirem
Gdzieś zaginęło mi to opakowanie dlatego nie ma go na zdjęciu. Było tanie i bardzo ładnie pachniało. Na pewno wrócę do tego produktu.



Garnier Płyn Micelarny 3w1
Tego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Kolejne zużyte opakowanie.

Selfie Project Żel do mycia twarzy
Nijaki. Tyle mam na jego temat do powiedzenia, nie robił nic specjalnego, ale też nie szkodził.

Lirene peeling enzymatyczny delikatnie złuszczający
Rzeczywiście jest delikatnie złuszczający. Ja jednak wolę coś odrobinkę mocniejszego, ale produkt nie był zły.

Nivea Odżywczy Krem Nawilżający na Dzień
Ja nie używałam go na dzień bo był dla mnie zbyt tłusty. Nie byłam z niego za bardzo zadowolona, jakoś mnie nie zachwycił. W sumie to nie wiem nawet co mi w nim nie pasowało, po prostu się nie polubiliśmy.


Lilli Line, Milly -płatki kosmetyczne

Colgate, Triple Action, pasta do zębów
No spoko była, ale wolę moją ulubioną Max White One.


Maseczki Ziaja
Wszystkie sprawdziły się u mnie super, zresztą tak jak zawsze. Używam ich już od jakichś 2 lat i raczej będę używać ich jeszcze długo. Jedynie ta z serii liście zielonej oliwki jest u mnie nowa, ale też sprawdziła się fajnie.

Bielenda, Carbo Detox, Oczyszczająca Maska Węglowa, Skóra sucha i wrażliwa
Ta wersja nie sprawdziła się u mnie tak dobrze jak ta do skóry tłustej i mieszanej. Nie zauważyłam po niej za dobrego oczyszczenia, raczej nie wrócę do tej niej.

Masterline Nutri Repair, maska do włosów
Wzięłam te próbki na wakacje, żeby nie targać ze sobą całego opakowania jakiejś maski. Nie zrobiła na moich włosach szału.

Nivea Care Lekki krem odżywczy
Kiedyś jak byłam w Naturze dostałam mnóstwo próbek tego kremu. Nie zdążyłam jednak wykorzystać wszystkich bo skończyła im się data ważności. Bardzo fajnie się u mnie sprawdził. Myślę nad kupnem pełnowymiarowego opakowania.


Lovely, curling Pump Up Mascara
Super tusz, bardzo tani, ładnie wydłużał rzęsy. Szkoda tylko że tak szybko zaczął zasychać.

Bell, 2skin pocket mat
RECENZJA

Delia Henna do brwi
Pierwszy raz robiłam sobie henne. Zeszła po jednym dniu, więc no... Nic więcej mówić nie trzeba.

No i to wszystkie produkty, które zużyłam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Dajcie znać czy dużo zużyłyście, czy tak jak ja macie w tym kryzys.

czwartek, 3 sierpnia 2017

RECENZJA Bielenda, Arganowy Koncentrat Brązujący

Cześć dziewczyny!
Wróciłam po dość długiej przerwie. Jakoś nie mogłam się do niczego zebrać, nic napisać, nic mi się nie chciało. Może to przez ten stres związany ze studiami i szukaniem mieszkania. Mam nadzieje, że teraz będzie już tylko lepiej! Na studia się dostałam, mieszkanie też mamy załatwione.
Dzisiaj mam dla Was recenzję olejku, o którym wspominałam w ulubieńcach. Jesteście ciekawe co mnie w nim zachwyciło?

Produkt mieści się w małej buteleczce z pipetą o pojemności 15ml. Kosztuje 21,49zł i jest łatwo dostępny, znajdziemy go na przykład w Rossmannie.
Jest w formie delikatnie gęstego płynu, trochę jak olejek. Ma fantastyczny zapach, który jest dość intensywny, ale mi nie przeszkadza, bo naprawdę przypadł mi do gustu.

Używam go pod krem, czasami rano, czasami wieczorem, to już zależy od mojego widzimisie.
Jak on działa? Stopniowo nadaje skórze delikatnej słonecznej opalenizny i zdrowego wyglądu. Ja jako posiadaczka bardzo jasnej skóry jestem nim zachwycona. Mam bardzo duży problem z dobraniem koloru podkładu, ponieważ praktycznie wszystko jest dla mnie za ciemne. Dla przykładu Revlon Colorstay 150 jest dla mnie zbyt ciemny i odcina mi się od szyi. Kolor 110 tego samego podkładu jest jaśniejszy ale za to ma zbyt różowy odcień. Po kilkukrotnym użyciu koncentratu z Bielendy spokojnie mogę używać koloru 150, wszystko pasuje idealnie i nic się nie odcina. Według mnie jest to fantastyczny produkt! Jeśli tak jak ja jesteście bardzo blade i chciałybyście nadać skórze delikatnej opalenizny to serdecznie Wam go polecam!


Post pojawia się dość późno ale miałam dzisiaj trochę do zrobienia. Dajcie znać czy znacie ten produkt :)

wtorek, 4 lipca 2017

ULUBIEŃCY CZERWCA ♥ Dr Medica, Bielenda, Kobo, Catrice, Miss Sporty, NeoNail ♥


Cześć dziewczyny!
W tym miesiącu, moje lenistwo mną zawładnęło i używałam naprawdę bardzo bardzo mało kosmetyków, tylko standardową pielęgnację i raz na jakiś czas trochę makijażu na jakąś impreze rodzinną. Cały czas siedzę w domu, próbuje znaleźć prace, ale słabo mi idzie, trudno coś znaleźć na takim zadupiu ;D Zostanie mi chyba tylko las, jagody i grzyby, żeby mieć trochę swoich pieniędzy na studia. No ale to nie o tym post. Zapraszam Was na ulubieńców czerwca!



Bielenda, Arganowy Koncentrat Brązujący
Lubię czasami się poopalać, ale jeśli chodzi o skórę twarzy, to naprawdę z tym uważam. Mam bardzo jasną skórę, prawie wszystkie podkłady są dla mnie za ciemne. Z pomocą przyszła promocja w Rossmannie, na której kupiłam ten produkt. Wcześniej już o nim czytałam i oglądałam filmiki na youtubie i czekałam na dobrą okazję, żeby go kupić. Nie będę dużo tu o nim pisać, bo chciałabym zrobić jego recenzję, powiem tylko że naprawdę się z nim polubiłam!

Bielenda, Dr Medica, Trądzik, Dermatologiczny antytrądzikowy płyn tonizujący
RECENZJA



Kobo Matt Bronzing&Contouting Powder, 308 Sahara Sand
Polecany przez wszystkich, więc i ja się na niego skusiłam, tym bardziej że kupiłam  go na jakiejś promocji. Świetny, chłodny kolor, idealny dla mojej jasnej skóry, nie ma tu mowy o żadnej pomarańczce. Nie robi plam, bardzo łatwo się nakłada. Dla mnie super!


Catrice, Liquid Camouflage 005
Catrice na szczęście wysłuchało próśb wszystkich bladzioszków i stworzyło jaśniejszy kolor. Jestem z tego powodu przeszczęśliwa, ponieważ jest to na razie najlepszy korektor jakiego używałam. Przez ostatni czas używałam korektora True Match z Loreala i miałam bardzo przesuszoną skórę w okolicy oczu. Przy tym korektorze mi się to nie zdarza, a ma dobre krycie i świetną trwałość.

Miss Sporty, Mini-Me lip liner 010 Toffee
W ostatnim czasie męczę tą krędkę niemiłosiernie często. Ubywa jej w zastraszającym tempie. Ma dobrą trwałość i kolor idealny na codzień. Dobrze że jest bardzo tania, bo jak się skończy to bez zastanowienia polecę po nią znowu do Rossmanna!


NeoNail Light Lavender
W tym miesiącu ten kolor królował na moich paznokciach. Jest to przepiękny pudrowy, delikatny róż, koleżanka która przyszła do mnie na paznokcie jak tylko go zobaczyła nie miała już wątpliwości na jaki kolor chce pomalować paznokcie. Wcale się nie dziwię bo jest śliczny! Niestety nie wiem jak to się stało, ale nie mam żadnego zdjęcia jak wygląda na paznokciach, ale uwierzcie, jest przecudny!

A teraz niespodzianka bo w tym miesiącu mam dla Was też niekosmetycznych ulubieńców, daję ich na końcu więc kto jest ciekawy niech czyta dalej, a kto nie ten niech przewinie do końca.


Książka Sekrety urody Koreanek bardzo mi się spodobała. Jeśli ktoś interesuje się bardziej pielęgnacją to w tym temacie za dużo się nie dowie, ale można znaleźć tam dużo informacji o życiu Koreanek, jak bardzo ważne jest dla nich dbanie o siebie. Książka jest bardzo motywująca, napisana w prostym języku, więc każdy z łatwością może wszystko zrozumieć. Bardzo polecam!

Ostatnią rzeczą, która mnie zainteresowała był post. Miałam go podlinkować już dawno, ale zawsze o tym zapominałam. Pochodzi on z bloga Kosmetologia, naturalnie! i jest recenzją książki Skin Coach. Myślę, że naprawdę warto przeczytać co autorka bloga ma do powiedzenia o tej książce.

To już wszystko z ulubieńców czerwca, mam nadzieję, że post Wam się podobał. Dajcie znać jakich Wy miałyście ulubieńców :)

piątek, 23 czerwca 2017

#RECENZJA Dr. Medica TRĄDZIK, Dermatologiczny przeciwtrądzikowy PŁYN TONIZUJĄCY

 Cześć dziewczyny!
Często jest tak, że doceniamy różne rzeczy, dopiero jak nam ich zabraknie. Zwykle nie zwracam na tonik większej uwagi, ma służyć mi do przywrócenia odpowiedniego ph skórze, odświeżenia czy usunięcia jakichś zanieczyszczeń, które ewentualnie mogły zostać jeszcze po demakijażu.

wtorek, 13 czerwca 2017

Moja mała kolekcja: Cienie do powiek


Cześć dziewczyny!
Dawno mnie tu nie było. Te, które obserwują mnie na instagramie, wiedzą że zrobiłam sobie małe wakacje i pojechałam nad morze. W weekend też nie miałam czasu nic napisać, bo w sobotę byłam na urodzinach babci, a w niedzielę na komunii u kuzyna. No to mam nadzieję, że dobrze wytłumaczyłam swoją nieobecność, więc przejdźmy do tematu.

wtorek, 30 maja 2017

Projekt denko #kwiecień #maj


Cześć dziewczyny!
Ostatnio słabo mi idzie zużywanie kosmetyków. W tamtym miesiącu nie pojawił się projekt denko, bo po prostu zużyłam bardzo mało rzeczy w kwietniu. W maju też nie poszalałam, ale jest już lepiej. Martwi mnie to,
że przybywa mi coraz więcej kosmetyków, a ubywa... prawie wcale. Niedługo zabraknie mi miejsca na to wszystko.

czwartek, 25 maja 2017